„Nie byłaś dla mnie dobra” – napisała. „Nie do końca. Nie szczerze. Ale nie byłaś pusta”. Powiedziała, że potrzebuje lekarstwa na samotność, a ja potrzebowałam kogoś, kto by się o mnie zatroszczył, ale nie w taki sposób. Dała mi wybór: wziąć pudełko i zniknąć albo stanąć przed ludźmi, którzy ją kochali, i powiedzieć prawdę. „Nie proszę cię, żebyś sobie wybaczyła” – napisała. „Proszę cię, żebyś przestała kłamać”.
Następnego dnia poszłam do piwnicy kościoła na charytatywny lunch, który miał wesprzeć fundusz założony przez Evie. Claire zobaczyła mnie i zamarła. „Nie jestem tu po to, żeby cokolwiek brać” – powiedziałam jej. Pan Carson przeczytał na głos ostatnią wiadomość Evie. Fundusz, napisała, był dla tych, którzy w ciągu jednego złego miesiąca zmienią się w ludzi, których już nie rozpoznają. W tym momencie wszystkie twarze zwróciły się w moją stronę.
Wstałam, zanim zdążyłam uciec. „Ona wiedziała” – powiedziałam. „Ożeniłem się z Evie, bo byłem spłukany, przestraszony i samolubny. Myślałem, że jej dom to moja droga ucieczki”. Ktoś kazał mi usiąść, ale nie usiadłem. Przyznałem się do wiadomości, którą wysłałem Jessemu. Przyznałem, że Evie ją widziała i że dała mi szansę, żebym sam powiedział prawdę.
O resto si pe aver rig