Kiedy Hayes łagodnie zakwestionował te dość nietypowe zamówienia katalogowe, Delilah obojętnie odpowiedziała, że Bóg przygotowuje jej rodzinę do „szczególnego powołania”, które wymaga absolutnej samowystarczalności.
Za zamkniętymi drzwiami domu McKenna to „szczególne powołanie” przybrało potworną formę. Lata później, gdy detektywi w końcu włamali się do domu, odkryli prywatne pamiętniki Delilah ukryte pod podłogą jej sypialni. Pamiętniki te, datowane na 1887 rok, ukazują kobietę, która doszła do całkowitego przekonania, że boski nakaz usprawiedliwia absolutne okrucieństwo. Delilah pisała obszernie o swoim najstarszym synu, Thomasie, nie jako o dziecku, ale jako o narzędziu, dzięki któremu miała ustanowić czysty rodowód.
Jego nierówny charakter pisma szczegółowo opisywał systematyczne i niesamowite modyfikacje, jakie wprowadził w rodzinnej stodole. Nie przygotowywał stajni dla koni ani bydła, lecz budował ośrodek rozrodu. Jego notatki zawierały drobiazgowe schematy mechanizmów blokujących, obliczenia cykli płodności i niepokojące instrukcje, jak prawidłowo unieruchomić niechciane osoby.
Ostatnia szansa, jaką społeczeństwo miało, by zobaczyć dzieci McKenna jako wolne jednostki, nadeszła podczas brutalnej zamieci śnieżnej zimą 1889 roku. Uwięzieni w oślepiającym śniegu, rodzina Fletcherów szukała schronienia na terenie posiadłości McKenna. Zbliżając się do domu, usłyszeli niewytłumaczalne dźwięki dochodzące ze stodoły: nieomylny brzęk ciężkich łańcuchów przeplatany stłumionymi krzykami. Zanim zdążyli zbadać sprawę, Delilah otworzyła drzwi na werandę i wyciągnęła naładowaną strzelbę. Chłodno oznajmiła, że jej dzieci cierpią na wysoce zaraźliwą gorączkę, zmuszając przerażonych sąsiadów do opuszczenia jej posesji.
Do 1890 roku farma McKenna stała się niedostępną twierdzą. W osobistych księgach Delilah, później skonfiskowanych przez władze, jako oficjalny początek jej rządów terroru widniał 15 września 1890 roku. Tego dnia Delilah z niesamowitą, niemal kliniczną dokładnością odnotowała pierwszy wymuszony stosunek płciowy między swoim najstarszym synem, Thomasem, a młodą kobietą, którą zwabiła na farmę. Delilah uważała to wydarzenie za „błogosławiony początek czystego rodu Boga”.
Nastąpiła dekada systematycznych i niekontrolowanych horrorów. Pod koniec 1895 roku szeryf William Crawford, lokalny komendant policji, zaczął podejrzewać, że dzieje się coś bardzo złego. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy trzy zdrowe młode kobiety z biednych rodzin zniknęły bez śladu podczas podróży górskimi drogami w pobliżu Milbrook Hollow. Jedna z ofiar, dziewiętnastoletnia Martha Henderson, zaginęła podczas jazdy konnej w odwiedziny do krewnych. Jej koń został znaleziony błąkający się bez celu w pobliżu granicy posiadłości McKenna.
Kiedy Crawford przesłuchiwał Delilah, jej opanowanie było niepokojąco idealne. Twierdziła, że nic nie widziała. Ale instynkt doświadczonego szeryfa podpowiadał mu, że coś jest nie tak. Zaczął składać w całość chronologię zaginięć, uświadamiając sobie, że ofiary miały wspólne cechy, które czyniły je podatnymi na atak, i że ich ścieżki tajemniczo skrzyżowały się w pobliżu farmy McKenny.
Wiosną 1896 roku Crawford otrzymał anonimowy list dostarczony po zmroku. Przerażony pisarz, później ujawniony jako sąsiad Samuel Briggs, twierdził, że w pewne noce, idealnie zbiegające się z cyklem księżycowym, ze stodoły McKenny dobiegały przeraźliwe krzyki. Briggs opisał te dźwięki jako mieszaninę rozpaczliwych krzyków kobiet i łańcuchów ciągnących się po ciężkich drewnianych deskach.
kontynuuj na następnej stronie