Matka, która zmuszała swoje piątkę dzieci do rozrodu — dopóki nie przykuto jej łańcuchami w „rozrodczej” stajni.

Archiwa parafialne przechowywane w Milbrook Historical Society skrupulatnie dokumentują solidarność społeczności z rodziną McKenna. Sąsiedzi zorganizowali się, by pomóc w ciężkich pracach polowych, a lokalni kupcy udzielali kredytów na czas nieokreślony. Jednak pod powierzchnią tej zbiorowej solidarności kiełkowały już ziarna niewyobrażalnego mroku.

Wielebny Isaiah Thompson, szanowany lokalny duchowny, prowadził prywatny pamiętnik, który odkryto dopiero dekady później, podczas renowacji kościoła w 1943 roku. Jego notatki z zimy 1884 roku ujawniają pierwsze niepokojące oznaki popadania Dalili w obłęd. W ciągu kilku tygodni po pogrzebie męża zaczęła z alarmującą częstotliwością odwiedzać gabinet pastora. Początkowo szukała, jak to nazywała, „biblijnego wsparcia” w wychowaniu dzieci, ale jej pytania wkrótce przybrały mroczny i obsesyjny obrót. Thompson zauważył jej intensywną obsesję na punkcie niejasnych fragmentów Starego Testamentu dotyczących pochodzenia i absolutnego obowiązku dzieci, by czcić matki ponad wszelkie ziemskie sprawy.

Dalila stanowczo twierdziła, że ​​świat jest pełen duchowego skażenia, a jej dzieci są w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Twierdziła, że ​​miała wyraziste sny, w których Bóg bezpośrednio nakazywał jej chronić czystość swoich dzieci przed ziemskim zepsuciem. Cytowała Pismo Święte z gorączkową intensywnością, co głęboko zaniepokoiło pastora. Kiedy Thompson uprzejmie zwrócił uwagę na jej niekonwencjonalne interpretacje Biblii, nastawienie Dalili natychmiast się zmieniło. Jej oczy, jak napisała, rozbłysły „fanatycznym ogniem, który zmroził jej duszę”. W końcu Dalila powiedziała pastorowi, że ziemskie instytucje religijne nie są już potrzebne do zbawienia jej rodziny. To był ostatni raz, kiedy zwróciła się do niego o radę.

Wiosną 1885 roku sąsiedzi zaczęli zauważać dziwne zmiany w domu McKennów. Sarah Whitmore, której posiadłość graniczyła z McKennami, napisała listy do siostry, opisując, jak niegdyś wszechobecne dzieci McKennów pozornie zniknęły z życia publicznego. Najstarsi synowie, Thomas i Jacob, którzy wcześniej z entuzjazmem uczestniczyli w budowaniu stodoły i dożynkach, zniknęli. Zapytana o to Delilah, spokojnie wyjaśniła, że ​​Bóg objawił jej potrzebę całkowitego oddzielenia swoich dzieci od duchowego upadku innych rodzin.

Tymczasem Daniel Hayes, właściciel lokalnego sklepu wielobranżowego, odnotował niepokojące zachowania w swoich księgach rachunkowych. Nawyki zakupowe Delilah uległy drastycznej zmianie. Typowa rodzina rolnicza kupowała nasiona, mąkę i proste narzędzia. Jednak Delilah zaczęła zamawiać ogromne ilości grubych lin, przemysłowych metalowych łańcuchów i dużych kłódek – przedmiotów, które, jak twierdziła, były przeznaczone dla zwierząt gospodarskich. Jeszcze bardziej niepokojące były jej ciągłe zakupy laudanum, silnego opioidu w płynie, który, jak twierdziła, był niezbędny do leczenia rzekomych dolegliwości jej dzieci. Hayes zanotował na marginesie swoich ksiąg rachunkowych, że w tych kilku okazjach, gdy widział dzieci McKenny z daleka, wydawały się być w doskonałym zdrowiu. Mimo to Delilah nadal kupowała wystarczającą ilość środków medycznych, aby założyć małą izbę chorych, zamawiając nawet pasy i narzędzia położnicze.

kontynuuj na następnej stronie

O resto si pe aver rig

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *