W środku nocy, na odosobnionej drodze, awaria samochodu pogrąża dwie osoby w ciszy i udręce, pozostawiając je w całkowitej samotności, z dala od jakiejkolwiek pomocy.
Było około drugiej w nocy, kiedy na zupełnie pustej drodze zepsuł nam się samochód. W ciągu kilku sekund wszystko ustało: silnik, ruch i przede wszystkim nasze poczucie bezpieczeństwa.
Wokół nas tylko cisza. Żadnego sygnału telefonu komórkowego, żadnych samochodów w zasięgu wzroku, tylko ciemność i to dziwne uczucie całkowitego odcięcia od świata. Każda minuta wydawała się dłuższa od poprzedniej, a niepokój rósł powoli, w niekontrolowany sposób.
Nieoczekiwana pomoc w środku pustki

Nagle, w oddali, pojawiły się światła reflektorów. Samochód powoli podjechał i zatrzymał się obok nas.
Wysiadł młody mężczyzna. Bez wahania, bez zbędnych pytań, po prostu zapytał, czy potrzebujemy pomocy.
W jego zachowaniu nie było podejrzeń ani wahania. Po prostu spokojna, niemal kojąca obecność pośród tej niepokojącej nocy.
O resto si pe aver rig